Pozwy zbiorowe – czy Twoja Kancelaria jest przygotowana?

11.05.2010 autor: Ryszard Sowiński

19 lipca wejdzie w życie ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, czyli o tzw. pozwach zbiorowych. W dyskusji o tej instytucji widać dwa stanowiska.

Jarosław Królak przewiduje w dzisiejszym Pulsie Biznesu „tsunami pozwów zbiorowych” i podaje świetne przykłady potencjalnych roszczeń:

„Skarb państwa

Pozwy zbiorowe przeciwko państwu będzie można wnosić po wyrokach stwierdzających niezgodność ustaw z konstytucją, po orzeczeniach Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także na skutek wadliwego wdrożenia w Polsce dyrektyw unijnych.

Funkcjonariusze SB

Pozwy zbiorowe mogą okazać się orężem byłych funkcjonariuszy służb PRL, uznającym obniżenie emerytur (w marcu 2009 r.) za naruszenie zasady praw nabytych (obecnie w sądach trwa kilka tysięcy procesów indywidualnych).

Lekarze

Tysiące polskich lekarzy może domagać się od państwa wysokich odszkodowań za niewłaściwe wdrożenie do polskiego prawa unijnej dyrektywy o czasie pracy. Ponadto lekarze mogą domagać się odszkodowań od dyrektorów szpitali za nadużycia w zakresie czasu pracy.

Supermarkety

Pozwy zbiorowe to doskonały sposób pracowników supermarketów na walkę z naruszeniami przepisów BHP, wymiaru czasu pracy, niewypłacaniem wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.

Produkcja mebli

Składaniem pozwów zbiorowych może być zainteresowanych kilkadziesiąt tysięcy pracowników firm meblarskich, w których inspekcja pracy stwierdziła znaczne przekroczenia norm stężenia pyłów rakotwórczych oraz norm hałasu.

Produkcja napojów

O odszkodowania w drodze pozwów zbiorowych mogą wystąpić pracownicy zakładów produkujących napoje, w których inspekcja pracy wykryła narażanie pracowników na zagrożenie ze strony płynów organicznych, mikroklimatu, hałasu. Pracownicy nie byli wyposażeni też w odzież ochronną, środki ochrony twarzy, oczu, dróg oddechowych czy słuchu.

Inne branże

Procesy zbiorowe mogą dotknąć wiele branż, w których występuje duża koncentracja pracowników na zbliżonych stanowiskach, jak np. banki, firmy ubezpieczeniowe, hotelarstwo czy firmy zatrudniające kierowców.

Firmy z wielu branż mogą być narażone na pozwy zbiorowe swoich klientów i konsumentów, którzy uznają, że zostali poszkodowani przez ich produkty czy usługi.”

Zapał studzi na swoim blogu Michał Kocur, który zwraca uwagę na ograniczony zakres spraw, które można  będzie prowadzić w ramach tej instytucji. Pan Michał pisze m. in.:

„Zgodnie z projektem Komisji Kodyfikacyjnej pozwy takie mogły być wnoszone w każdej sprawie cywilnej. Senat zaś zawęził zakres tych spraw do spraw o roszczenia o ochronę konsumentów, roszczenia z tytułu odpowiedzialności za produkt niebezpieczny oraz z tytułu czynów niedozwolonych, z wyjątkiem roszczeń o naruszenie dóbr osobistych. Oznacza to, że w szczególności wyłączono możliwość wnoszenia pozwów w sporach pracowniczych oraz w sprawach z powództwa przedsiębiorców dotyczących odpowiedzialności za naruszenie umów (np. pozwy franczyzobiorców lub agentów). Jest to znaczne stępienie ostrza nowych regulacji.”

Jarosław Królak przytacza wypowiedzi kilku prawników przygotowujących się do wytoczenia zbiorowego powództwa:

  • Drzewiecki, Tomaszek i Partnerzy – pozew właścicieli nieruchomości położonych w okolicach Okęcia,
  • Jacek Świeca – pozew 800 osób, których dobra osobiste naruszyło wydawnictwo,
  • Salans – szkody wynikłe z rozporządzenia o dopuszczeniu leków do obrotu,
  • Sójka Maciak – pozew akcjonariuszy mniejszościowych (nota bene jest to jedna z nielicznych polskich kancelarii mających już doświadczenie w zakresie pozwów zbiorowych).

Nie wnikam w szczegóły ustawy i w to, które z przedstawionych w ciekawym artykule w PB spraw będą mogły być prowadzone w ramach ustawy. Chciałbym zwrócić jednak uwagę na inny aspekt tej usługi prawniczej.

Możliwość prowadzenia pozwów zbiorowych istniała już od wielu lat, choć nie była to instytucja uregulowana w odrębnej ustawie. Główną barierą w rozwoju rynku usług w tym segmencie był (prócz oczywistych problemów proceduralnych nie uniemożliwiających jednak prowadzenia tego typu spraw) brak wizjonerstwa, odwagi i koncepcji organizacyjnej i marketingowej oraz przepisy korporacyjne dotyczące reklamy, ograniczeń w zakresie kształtowania prowizyjnego wynagradzania oraz komunikacji z Klientem.

Przeprowadziłem w ciągu ostatnich kilku lat szereg dyskusji z Partnerami kancelarii prawnych pytając dlaczego nie interesują się tą usługą, tak dochodową dla wielu zagranicznych kancelarii. Najczęściej obserwowałem reakcje, które świadczyły o myśleniu kategoriami ograniczeń a nie szans związanych z tą usługą, padały następujące pytania i stwierdzenia:

  • takiej instytucji nie ma w prawie polskim,
  • jak mam zgromadzić poszkodowanych skoro nie mogę się reklamować,
  • ogłoszenie w prasie wzywające do kontaktu naruszy moją reputację,
  • jak mam się komunikować z Klientami,
  • nie mogę proponować wyłącznie prowizji bo naruszę zasady etyki,
  • nie mogę zachęcać do procesu bo naruszę zasady etyki itd.

A w tym samym czasie pięknie rozwinął się rynek firm (nie tylko kancelarii) odzyskujących odszkodowania wypadkowe i odszkodowania za błędy medyczne. Firmy te rozwijały się między innymi dlatego, że ich właściciele nie wiedzieli że to co robią jest podobno niemożliwe (wielu z nich nie jest prawnikami). Tworzyli sieć sprzedaży, korzystali z różnorodnych form promocji (ocena niektórych form działań promocyjnych to osobny temat), wypracowali standardy w zakresie prowizji.

Sukces w zakresie pozwów zbiorowych można odnieść tylko wtedy, gdy kancelaria wykaże się:

  • kreatywnością i proaktywnością w wyszukiwaniu potencjalnych sporów,
  • użyciu odważnych technik promocji radykalnie odbiegających od typowych działań wizerunkowych (konieczność ochrony reputacji może skłaniać do wykorzystania do promocji podmiotów trzecich, nie kojarzonych bezpośrednio z Kancelarią),
  • umiejętnościami organizacji pracy, a przede wszystkim dobrej komunikacji z obsługiwanymi Klientami.

Dwa lata temu napisałem na  blogu wpis, którego motto za chwilę przestanie być aktualne w odniesieniu do pozwów zbiorowych „idź tam dokąd podąża pieniądz – nie tam gdzie już jest„.  Miałem wtedy na myśli między innymi pozwy zbiorowe. Kto już dawno myślał o tej usłudze i eksperymentował – dzisiaj może zacierać ręce bo „na wejściu” ma istotną przewagę konkurencyjną. Nie wolno myśleć w kategoriach – tu i teraz. Trzeba mieć wizję  i ją konsekwentnie realizować. Tak powinna działać nowoczesna kancelaria.

SUPLEMENT: Michał Kocur dopisał komentarz na Facebooku, w którym podtrzymał stanowisko ograniczonym zasięgu ustawy, nieadekwatności niektórych przykładów z PB. Rozmawiałem z nim także osobiście na temat dotychczasowych regulacji które bardziej niż wynikało z mojego wpisu, ograniczały możliwość prowadzenia tego typu spraw w dotychczasowym systemie prawnym.

Pozostawiam jednak wpis niezmodyfikowany ponieważ jest to blog o strategiach, marketingu, proaktywności i sposobie myślenia – i te elementy były istotą wpisu.

O autorze

Ryszard Sowiński

Autor pierwszego w Polsce bloga o zarządzaniu kancelariami i marketingu usług prawniczych NowoczesnaKancelaria.pl, prowadzonego nieprzerwanie od 6 lat. Doradca biznesowy kancelarii prawnych i podatkowych w dziedzinie strategii, marketingu i zarządzania, związany z branżą usług prawniczych od ponad 15 lat, menedżer, prawnik, doradca podatkowy (nie wykonuje zawodu).
Zobacz więcej postów >

Czytaj także