Czy Facebook „przykryje” sieć? Konsekwencje dla prawników

23.04.2010 autor: Ryszard Sowiński

Jestem pod dużym wrażeniem po wysłuchaniu wystąpienia Marka Zuckerberga na wczorajszej konferencji f8 (poświęconej Facebookowi i kwestiom z nim związanym). Zuckerberg ujawnił nowe rozwiązania FB, które, jeżeli się upowszechnią, mogą zrewolucjonizować sposób, w jaki korzystamy z sieci.

FB wprowadza protokół Open Graph, który pozwoli na zintegrowanie stron www z siecią społeczną. Jeżeli użytkownik FB kliknie na stronie www (np. na moim blogu) przycisk „Lubię to”, włączy informację o zainteresowaniu treścią do informacji dostępnych w jego społecznej sieci.
Takie systemy istnieją już w sieci – jest możliwość polecania stron na serwisach mikroblogowych, zdjęć czy muzyki na serwisach muzycznych, zdjęciowych czy społecznościowych. FB chce jednak zintegrować i „przykryć” wszystkich wykorzystując największą na świecie sieć społecznościową obejmującą ponad 400 mln użytkowników.
Jedną z różnic jest to, że polecenia na innych serwisach są szybko zapominane (nikt nie grzebie w Twitterze szukając starych wpisów znajomych). Natomiast Open Graph ma tworzyć trwałą informację o preferencjach znajomych. Przykład – jeżeli kilku moich znajomych kliknie na stronie restauracji „Brovaria” (polecam dobra kuchnia) przycisk „lubię to”, to ja, szukając restauracji będę wiedział kto ze znajomych ją poleca.

Zuckerberg powiedział: „Sieć jest teraz w punkcie zwrotnym. Do tej pory standardem w sieci było to, że większość miejsc nie była „społecznościowa” i nie używano na nich waszej rzeczywistej tożsamości.” FB zamierza to zmienić i wprowadzić treści zewnętrzne do sieci społecznej czyniąc z niej centrum Internetu a nie tylko jedną z jego funkcji.

Druga zmiana to alians z Microsoftem (wreszcie odpowiedź Office na Google Docs). Ale to już inna sprawa.

Joanna Sosnowska pisze w Wyborczej „Jaki stąd wniosek dla nas? Że Facebook będzie wszędzie. Przycisk „Like” znajdzie się na większości stron internetowych, a w przyszłości może nawet zastąpić tradycyjne linki. „To największa transformacja, jaką kiedykolwiek wprowadziliśmy do Sieci” mówił Mark Zuckerberg. Pytanie, czy to zmiana w dobrym kierunku. Wszystko wskazuje bowiem na to, że od teraz Sieć stanie się satelitą dla Facebooka, zamiast być jak dotychczas tworem nadrzędnym.”

Zabawny tytuł znalazłem na cnet.com” „One graph to rule them all” (parafraza słynnej frazy z Władcy Pierścieni „Jeden Pierścień by wszystkimi innymi rządzić”).

Jaki z tego wniosek dla prawników?

Dla tych, którzy już rozpoczęli e-marketing swoich usług to szansa na wyjście „przed falę”, wyprzedzenie innych i zbudowanie mocniejszej sieci kontaktów społecznościowych zanim do gry przystąpią inni. Dzięki nowemu narzędziu będzie można szybciej upowszechniać w sieci społecznej informacje, które Kancelaria pragnie nagłośnić. Powiedzmy np. że na stronach kancelarii pojawia się interesujący artykuł. Po naciśnięciu przycisku „Lubię to” informacja o artykule zacznie upowszechniać się wśród osób połączonych w sieci FB podobnymi zainteresowaniami i stanie się stałym elementem ich profili. Łatwiejsze będzie integrowanie wokół stron prawniczych potencjalnych klientów i źródeł poleceń.

Dla prawników, którzy w e-marketingu jeszcze nie zaistnieli to przestroga, którą sformułowałem w Twitterowym wpisie tak: „Prawnicy działający w tylko w „realu” będą coraz bardziej odstawali od rzeczywistości”.

Wcale nie jestem pewny czy rewolucja nastąpi – byłem wcześniej pod wrażeniem niektórych pomysłów Googla (np. Buzz), które jakoś się nie przyjęły. Pomysł FB zasługuje jednak na uwagę.  Już dodałem przycisk „Lubię to!”. Można eksperymentować.

O autorze

Ryszard Sowiński

Autor pierwszego w Polsce bloga o zarządzaniu kancelariami i marketingu usług prawniczych NowoczesnaKancelaria.pl, prowadzonego nieprzerwanie od 6 lat. Doradca biznesowy kancelarii prawnych i podatkowych w dziedzinie strategii, marketingu i zarządzania, związany z branżą usług prawniczych od ponad 15 lat, menedżer, prawnik, doradca podatkowy (nie wykonuje zawodu).
Zobacz więcej postów >

Czytaj także